Współczesny, lepszy świat?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Świat jest wygodny. Żyjemy w rzeczywistości ułatwień. Rzadko jednak jesteśmy z tego zadowoleni. Może po prostu tego nie widzimy?

Bardzo często podkreślamy, że „życie jest ciężkie”. Czy aby na pewno? Mamy tak wiele rzeczy na wyciągnięcie ręki, załatwiamy większość spraw przez internet i wszyscy o nas dbają. W czasie zeznań podatkowych wszyscy dają nam za darmo program do rozliczania PIT 2012, w czasie sesji na ulicy rozdają kawę, karmią nas, nie stoimy w kolejkach. W sklepach czeka na nas całe dobro tego świata. Co prawda produkowane w Chinach, ale jest i za grosze. Nie jest lepiej?

Pewnie każdemu babcia przynajmniej raz powiedziała „za moich czasów było ciężko”. Faktycznie było – nie da się tego zakwestionować. Nie zmienia to jednak faktu, że ciągle chcemy więcej. Mamy już facebooka, więc nie musimy wychodzić z domu, żeby pogadać ze znajomymi, ale to mało. Teraz potrzeba nam teleportu i czasowstrzymywacza. Czego będziemy jeszcze potrzebować?

Dzisiejsi młodzi ludzie pamiętają jeszcze koniec lat 80-tych i urocze lata 90-te. Pamiętają brak internetu, gumę do skakania i jeszcze kilka śmiesznych rzeczy. Nieobce są nam też Peweksy. To już historia, ale jak przez mgłę pamiętamy jeszcze te czasy, w których było niewiele. Mimo trudno już wyobrazić sobie miasta bez galerii handlowych, internetowych rozkładów jazdy i zakupów online. Ciągle jednak ułatwiamy, kombinujemy, jakby dłużej spać i mniej chodzić.

Niektórzy głośno krzyczą, że ta wygodna rzeczywistość służy jedynie zwabieniu nas pułapkę. Sami pod pretekstem pozornej wolności pakujemy się w zabawną niewolę. Nikt nas nie krzywdzi, ba, nawet dostajemy nagrody, ale wszystko dla potrzeb marketingu, cudzych pieniędzy i innych obcych zjawisk. Pewnie tak, przecież oddaliśmy już właściwie swoją prywatność, jednak kto się nad tym zastanawia? W dodatku uznaliśmy, że tandeta nas satysfakcjonuje i nie mamy wymagań. Zamiast jednak rozważać, czy rzeczywistość konsumpcyjna zabija literaturę pozytywizmu i teatr modernistyczny, lepiej wymyślmy w końcu czasowstrzymywacz.

Pozostałe wpisy o szkole i nauce:

Author:

Related Post

top